sobota, 16 grudnia 2017

Rozdział 42

Rozdział XLII

List hrabiego Monte Christo do Jeana Chroniqueura

Szanowny Panie,

Z poufnych informacji dowiedziałem się tego, że poszukujesz Pan wszelkich wiadomości o mojej skromnej osobie i robisz to Pan na polecenie swojego ojca chrzestnego, a mego bardzo dobrego znajomego, pana Alfonsa de Beauchampa. Poszukiwania na pewno zapędziły Pana już bardzo daleko, dlatego też chyba słusznie podejrzewam, iż zapewne dowiedział się Pan już bardzo wielu istotnych szczegółów. Właściwie, to jestem tego pewien, gdyż z poufnych informacji wiem, że jest Pan człowiekiem niezwykle inteligentnym, a ponadto i rozumnym. Co za tym idzie tożsamość moja nie jest już, jak zakładam, Panu obca. Jednakże, jak także mniemam, nie wie Pan jeszcze wszystkiego na mój temat. Z tego właśnie powodu chciałbym serdecznie was zaprosić do siebie, do swego pałacu w Algierii - Pana i Pańską uroczą towarzyszkę (gdyż doskonale wiem, iż nie podróżujesz Pan sam). Ja i moja żona z wielką przyjemnością ugościmy was na tak długo, jak okaże się to konieczne. Ze swojej strony zobowiązuję się również opowiedzieć Panu, Panie Chroniqueur, całą swoją historię razem z niezbędnymi do pełnego jej zrozumienia szczegółami. Mam nadzieję, iż moja opowieść pomoże Panu napisać doskonały artykuł do Pańskiej gazety, a prócz tego poznać mnie i spróbować zrozumieć, gdyż to zrozumienia przede wszystkim potrzebuję od ludzi.
Człowiek, który dostarczy Panu ten list, jest człowiekiem godnym szacunku i zaufania. Nazywa się Jacopo i jest moim serdecznym przyjacielem, a prócz tego druhem z czasów, gdy byłem jeszcze młodym przemytnikiem Edmundem Dantesem i bynajmniej nie śniło mi się nawet zostać hrabią Monte Christo. Jacopo zabierze Pana i Pana uroczą towarzyszkę do mojej posiadłości, gdzie będziemy mogli omówić ze szczegółami moją historię. Liczę na to, iż doceni Pan moją propozycję i nie odmówi mi bez względu na to, jakie sprawy mogą Pana zatrzymywać w Paryżu.
Pozdrawiam Pana i Pańską uroczą towarzyszę serdecznie oraz życzę wam obojgu przyjemnej podróży do mej posiadłości, jak i również liczę na to, iż szybko się spotkamy.

Podpisano:
Edmund Dantes,
Hrabia de Monte Christo.

PS. Pragnę zauważyć, iż może to niezbyt grzeczne z mojej strony, ale moje zaproszenie nie jest moim pobożnym życzeniem, lecz żądaniem. Z góry muszę bowiem uprzedzić, Panie Chroniqueur, iż nie przyjmuję odmowy. Oczekuję zatem Szanownego Pana, jak i również Pańskiej towarzyszki w ciągu najbliższych dwóch tygodni.

2 komentarze:

  1. A zatem Jacopo poszukiwał Jeana, by przekazać mu list od samego hrabiego, który postanowił opowiedzieć mu całą swoją historię. Ostatecznie postanowił po latach odkryć swoją tożsamość i życie przed wszystkimi, a nie tylko przed wybranymi osobami. Teraz przecież już nikt nic nie może mu zrobić ani niczego zarzucić.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ zwrot akcji! Sam hrabia Monte Christo żąda spotkania z dziennikarzem. Co mu wyjawi?

    OdpowiedzUsuń

Zakończenie

Epilog Gdy skończyłem już lekturę rękopisu, to uśmiechnąłem się do siebie bardzo zadowolony i zarazem naprawdę usatysfakcjonowany, gdyż dzię...