sobota, 16 grudnia 2017

Rozdział 71

Rozdział LXXI

List Jeana Chroniqueura do Alfonsa de Beauchampa


Drogi ojcze chrzestny,

Z radością pragnę Cię zawiadomić, iż zgodnie ze sprytnym planem, jaki przedsięwziąłem, posiadam już wszystkie niezbędne wiadomości, aby móc napisać artykuł na temat hrabiego Monte Christo, o którego stworzenie mnie prosiłeś. Oczywiście wiem już doskonale, że prośba Twoja, abym napisał w naszej gazecie o tym człowieku, była jedynie pretekstem do tego, abyś mógł zrealizować plan swój i wielce miłego naszemu sercu hrabiego, jednakże uważam, iż nie zwalnia mnie to z zadania, jakiego wykonania się podjąłem wyruszając w tę podróż. Z tego też względu pragnę powiedzieć, że mam już w ręku wszystkie wiadomości, jakich potrzebowałem. Mój wielmożny gospodarz, od którego pozdrowienia z prawdziwą przyjemnością Ci przesyłam, raczył mi udzielić wszystkich niezbędnych wyjaśnień. W ciągu ostatnich dwóch tygodni rozmówił się on ze mną jak z najlepszym przyjacielem, co poczytuję sobie za wielki zaszczyt i przyjemność, a podczas tej trwającej całe czternaście dni rozmowy opowiedział mi wszystko, co powinienem o nim wiedzieć. Wszystkie dane, niezbędne do stworzenia artykułu, zapisałem w swoich dziennikach (na szczęście w podróż zabrałem ich cały zapas, spodziewając się, że będzie mi potrzebna duża ilość papieru) i mogę już z nich stworzyć doskonałe dzieło sztuki dziennikarskiej.
W tym właśnie zawiera się moja prośba. Powiedziałeś mi wcześniej, kiedy szykowałem się do tej podróży, abym się niczym nie przejmował oraz że czas nie odgrywa żadnej roli, za to skuteczność mych działań jest najważniejsza. Dlatego też pragnę Cię uprzedzić, że zamierzam spędzić w siedzibie mojego szanownego gospodarza jeszcze kilka dni, które poświęcę napisaniu przyszłego artykułu naszej gazety. Popracuję nad nim bardzo skrupulatnie, dokonam wszelkich, niezbędnych poprawek, a potem dopiero powrócę do Paryża, aby móc przedstawić Ci, mój kochany ojcze chrzestny, ostateczną wersję mego dzieła. Jeżeli uznasz, że należy w nim dokonać jakichś zmian, powiesz mi to nim go opublikujesz. Ja zaś Twych rad z radością usłucham tym chętniej, że w końcu dzięki Tobie mogłem poznać kobietę moich snów, cudowną i uroczą Martę de Monte Christo.
Po powrocie do naszej ukochanej Francji zamierzam przeprowadzić swoje zaręczyny z Martą, a jakiś czas później ślub, na który już teraz z przyjemnością, ja i moja ukochana, serdecznie Cię zapraszamy. Hrabia Monte Christo obiecał nam sfinansować wesele, na co z radością oboje z mą lubą wyraziliśmy zgodę. Ale o tym wszystkim pomówimy jeszcze, gdy nadejdzie na to właściwy czas. Na razie wszak zajmijmy się sprawą mojego artykułu o hrabim Monte Christo. Gospodarz mój wyraził zgodę na to, abym opublikował w owym artykule wszystko, co on mi wyjawił. Wiadomości na jego temat jednak jest tak wiele, że wszak muszę wszystko skrócić do niezbędnego minimum. Wierzę, iż mi się to uda, potrzebuję jednak czasu, aby wszystko ubrać we właściwe słowa.
Życz mi zatem w tej sprawie powodzenia i spodziewaj się mnie już niedługo.
Ściskam Cię serdecznie oraz pozdrawiam z całego serca.

Twój chrześniak,
Jean.

P.S. Niewykluczone, że mój list dotrze do Ciebie w chwili, kiedy już będzie dawno po całej sprawie, gdyż od Francji do Afryki daleka droga. Mam nadzieję jednak, iż odczytasz moje pismo zanim zdążę wrócić i osobiście Ci o wszystkim opowiedzieć. Jeszcze raz Cię pozdrawiam oraz przesyłam moc buziaków od mojej ukochanej Marty.

2 komentarze:

  1. A zatem wszystko postanowione. Jean po powrocie do Francji, zamierza oświadczyć się Marcie i wziąć z nią ślub, gdyż jest przekonany, że to właśnie ona jest tą jedyną, z którą chce spędzić resztę życia, tym bardziej, że poznał ją w tak nietypowych okolicznościach i dzięki niej przeżył przygodę swojego życia oraz poznał człowieka, który wzbudził w nim tak wielki szacunek i uznanie. Z pewnością jego artykuł dotyczący biografii hrabiego zdobędzie niemałą popularność, jeśli Alfons opublikuje go w swojej gazecie, a zapewne tak właśnie się stanie. W końcu to na pewno będzie świetne i godne opublikowania dzieło, gdyż Jean naprawdę przyłożył się do zdobycia wszystkich informacji na temat życia i działalności hrabiego i wszystko skrzętnie zapisywał, aby potem móc z zebranych danych sporządzić porządny artykuł.

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że artykuł o hrabim Monte Christo okaże się sensacją wydawniczą i da sławę młodemu dziennikarzowi.
    Jednak, co dużo ważniejsze od samego sensacyjnego artykułu, poznał smak prawdziwej miłości, a jego życie nabrało barw szczęścia.

    OdpowiedzUsuń

Zakończenie

Epilog Gdy skończyłem już lekturę rękopisu, to uśmiechnąłem się do siebie bardzo zadowolony i zarazem naprawdę usatysfakcjonowany, gdyż dzię...